Dowcipy: O Góralach - strona 1

  • - Baco, czym zatłukliście sąsi
    - Baco, czym zatłukliście sąsiada?
    - A synecką.
    - Wieprzową, czy wołową?
    - Kolejową.
  • Policja podejrzewała bacę o pę
    Policja podejrzewała bacę o pędzenie bimbru.
    Baca oczywiście się nie przyznawał lecz Policja przeprowadziła przeszukanie jego chaty i na strychu znaleziono sprzęt do pędzenia bimbru.
    - I co Baco teraz też się nie przyznajecie? - pyta policjant
    - To moze posondzicie mnie tyz o gwołt? Sprzynt do tego tyz mom. - odpowiedział baca
  • Przychodzi baca do sklepu i py
    Przychodzi baca do sklepu i pyta:
    - Cy jest kiełbasa?
    - Jest Beskidzka.
    - Bez cego?
  • Idzie halą baca z juhasem.Juha
    Idzie halą baca z juhasem.Juhas odzywa się do bacy
    -Wieta co baco, za stówe to bym to łowce gówno zjodł
    -Eeee gadacie, prawda, to zryjcie.
    Juhac zjadł i baca wypłacił mu pieniądze, ale po pewnym czasie żal się bacy stówy zrobiło i mówi do Juhasa
    -Wieta co juhasie, za stówe to jo bym te bobki zjodł i zjadł. Juhas stówę mu wypłacił i idą dalej. Po pewnym czasie juhas sie odzywa:
    -Wieta co baco, cosik mi się wydaje ze za darmo żeśmy sie gówna nazarli.
  • Siedzą sobie pod Wielką Krokwi
    Siedzą sobie pod Wielką Krokwią baca i skoczkowie. Słucha góral, jak zawodnicy się przechwalają: jeden, że skoczył 140 metrów, drugi, że pobił rekord skoczni... W końcu mówi:
    - To ja raz tyż sobie skocyłem. Lecę wysoko, już wylatuję nad Zakopane, już lecę nad Gubałówką... a tu halny zaduł i zaniosło mnie z powrotem na czterdziesty metr.
1 2 3 4 5