
-
- Baco, czym zatłukliście sąsi
- Baco, czym zatłukliście sąsiada?
- A synecką.
- Wieprzową, czy wołową?
- Kolejową.
-
Policja podejrzewała bacę o pę
Policja podejrzewała bacę o pędzenie bimbru.
Baca oczywiście się nie przyznawał lecz Policja przeprowadziła przeszukanie jego chaty i na strychu znaleziono sprzęt do pędzenia bimbru.
- I co Baco teraz też się nie przyznajecie? - pyta policjant
- To moze posondzicie mnie tyz o gwołt? Sprzynt do tego tyz mom. - odpowiedział baca
-
Przychodzi baca do sklepu i py
Przychodzi baca do sklepu i pyta:
- Cy jest kiełbasa?
- Jest Beskidzka.
- Bez cego?
-
Idzie halą baca z juhasem.Juha
Idzie halą baca z juhasem.Juhas odzywa się do bacy
-Wieta co baco, za stówe to bym to łowce gówno zjodł
-Eeee gadacie, prawda, to zryjcie.
Juhac zjadł i baca wypłacił mu pieniądze, ale po pewnym czasie żal się bacy stówy zrobiło i mówi do Juhasa
-Wieta co juhasie, za stówe to jo bym te bobki zjodł i zjadł. Juhas stówę mu wypłacił i idą dalej. Po pewnym czasie juhas sie odzywa:
-Wieta co baco, cosik mi się wydaje ze za darmo żeśmy sie gówna nazarli.
-
Siedzą sobie pod Wielką Krokwi
Siedzą sobie pod Wielką Krokwią baca i skoczkowie. Słucha góral, jak zawodnicy się przechwalają: jeden, że skoczył 140 metrów, drugi, że pobił rekord skoczni... W końcu mówi:
- To ja raz tyż sobie skocyłem. Lecę wysoko, już wylatuję nad Zakopane, już lecę nad Gubałówką... a tu halny zaduł i zaniosło mnie z powrotem na czterdziesty metr.
1
2
3
4
5