
-
Adwokat pyta swojego klienta:
Adwokat pyta swojego klienta:
-Dlaczego chce się pan rozwieść?
-Bo moja żona cały czas szwęda się po knajpach!
-Czy to znaczy, że pije?
-Nie, łazi tam za mną!
-
Adwokat wchodzi do celi, w któ
Adwokat wchodzi do celi, w której osadzono skazanego. Widać, że niesie pomyślne wiadomości. Uśmiecha się radośnie i zaciera ręce.
-Jestem ułaskawiony? - pyta z nadzieją więzień.
-Nie, ale umarł pański stryj pozostawiając panu dwa miliony dolarów! Teraz może pan spokojnie odsiadywać karę ze świadomością, że moje heroiczne wysiłki nie pozostaną bez nagrody.
-
Przychodzi ludożerca do sklepu
Przychodzi ludożerca do sklepu z mózgami po świeży mózg na obiad. Na ladzie leży duży wybór mózgów.
-Ile kosztuje mózg inżyniera? - pyta.
-10 dolarów kilo.
-A lekarza?
-20 dolarów kilo.
-A prawnika?
-!00 dolarów kilo.
-Co? A dlaczego tak drogo?
-A wie pan, ilu trzeba prawników, żeby uzyskać kilo mózgu?!
-
-Na czym polega problem z żart
-Na czym polega problem z żartami o prawnikach?
-Dla prawników nie są one śmieszne, a dla innych ludzi to nie są żarty.
-
Przychodzi facet z aligatorem
Przychodzi facet z aligatorem do baru i pyta:
-Macie tu prawników?
-Mamy.
-To dla mnie proszę piwo, a dla mojego aligatora adwokata.
1
2