Dowcipy: O Prawnikach - strona 1

  • Adwokat pyta swojego klienta:
    Adwokat pyta swojego klienta:
    -Dlaczego chce się pan rozwieść?
    -Bo moja żona cały czas szwęda się po knajpach!
    -Czy to znaczy, że pije?
    -Nie, łazi tam za mną!
  • Adwokat wchodzi do celi, w któ
    Adwokat wchodzi do celi, w której osadzono skazanego. Widać, że niesie pomyślne wiadomości. Uśmiecha się radośnie i zaciera ręce.
    -Jestem ułaskawiony? - pyta z nadzieją więzień.
    -Nie, ale umarł pański stryj pozostawiając panu dwa miliony dolarów! Teraz może pan spokojnie odsiadywać karę ze świadomością, że moje heroiczne wysiłki nie pozostaną bez nagrody.
  • Przychodzi ludożerca do sklepu
    Przychodzi ludożerca do sklepu z mózgami po świeży mózg na obiad. Na ladzie leży duży wybór mózgów.
    -Ile kosztuje mózg inżyniera? - pyta.
    -10 dolarów kilo.
    -A lekarza?
    -20 dolarów kilo.
    -A prawnika?
    -!00 dolarów kilo.
    -Co? A dlaczego tak drogo?
    -A wie pan, ilu trzeba prawników, żeby uzyskać kilo mózgu?!
  • -Na czym polega problem z żart
    -Na czym polega problem z żartami o prawnikach?
    -Dla prawników nie są one śmieszne, a dla innych ludzi to nie są żarty.
  • Przychodzi facet z aligatorem
    Przychodzi facet z aligatorem do baru i pyta:
    -Macie tu prawników?
    -Mamy.
    -To dla mnie proszę piwo, a dla mojego aligatora adwokata.
1 2