
-
Szef samorządu pracowniczego p
Szef samorządu pracowniczego proponuje dyrektorowi, aby w ramach atestacji zwolnić sekretarkę.
-To niemożliwe! -spazmuje dyrektor. -Ja bez niej nie załatwię żadnej sprawy!
-Ale przecież ona nic nie robi.
-To prawda, ale ani dziś, ani nawet za rok nikt poza nią nie połapie się w tym bałaganie
-
Dyrektor przyjmuje do pracy se
Dyrektor przyjmuje do pracy sekretarkę:
-Ile pani zarabiała w poprzednim zakładzie?
-Pięć tysięcy.
-To ja z przyjemnością dam pani dziesięć tysięcy.
-Z przyjemnością, panie dyrektorze, to ja miałam dwadzieścia!
-
Dyrektorowa żali się sąsiadce:
Dyrektorowa żali się sąsiadce:
-Wyobraź sobie, że mój chłop uciekł ze swoją sekretarką.
-Że twój uciekł, to pół biedy - komentuje sąsiadka. -Dyrektora zawsze się znajdzie, ale skąd oni wezmą sekretarkę?
-
Kierownik działu kadr wchodzi
Kierownik działu kadr wchodzi do sekretariatu i zastaje w nim szlochającą sekretarkę.
-Cóż się stało?
-Dyrektor zwalnia mnie z pracy!
-Pani Marysiu, myli się pani! Ja pierwszy wiedziałbym o tym. A może doszło między wami do jakiegoś nieporozumienia?
-Nie, ale przed chwilą z jego gabinetu wynieśli jego kanapę...
-
Dyrektor wchodzi rano do sekre
Dyrektor wchodzi rano do sekretariatu i pyta:
-Jaki to dzisiaj mamy dzień, panno Kasiu?
-Niepłodny, panie dyrektorze, niepłodny...
1
2