Dowcipy: Historyczne - strona 1

  • II wojna Światowa. Zostaje wy
    II wojna Światowa.
    Zostaje wybrany komandos do misji specjalnej:
    - polecisz nad Berlin, tam cię wyrzucimy. Jak pociągniesz za linkę to otworzy ci się spadochron.
    - a jak się nie otworzy.
    - to pociągniesz za drugą i wtedy się na pewno otworzy. Spadniesz koło mostu. Za nim będzie rower, którym pojedziesz do miasta i tam otrzymasz dalsze rozkazy.
    Komandos wyskakuje z samolotu:
    ciągnie za pierwszą linę i nic
    ciągnie za drugą i też spadochron się nie otworzył:
    - JAK JESZCZE ROWERU NIE BĘDZIE, TO BĘDZIE CAŁKIEM PRZERĄBANE.
  • Do hotelu w Związku Radzieckim
    Do hotelu w Związku Radzieckim późną porą przybył podróżny:
    - Poproszę o pokój na jedną noc.
    - Niestety, mamy tylko wolne jedno miejsce w pokoju pięcioosobowym.
    - Może być, w końcu to tylko jedna noc - odpowiedział podróżny i pomaszerowal do wskazanego pokoju. Ułożyl się wygodnie i zamierzał zasnąć, ale współtowarzysze grali w brydża, opowiadali sobie kawały i co chwila wybuchali głośnym śmiechem. Podróżny ubrał się i zszedł do recepcji:
    - Poproszę 5 herbat na górę za jakieś 10 minut.
    Wrócił do pokoju i mówi:
    - Panowie tak swobodnie opowiadacie sobie dowcipy, a przecież tutaj może być założony podsłuch!
    - Co pan! w hotelu?
    - Możemy to łatwo sprawdzić - panie kapitanie! poproszę 5 herbat pod 14-stke.
    Rzeczywiście, w tym momencie przynoszą herbatę. Współtowarzysze z lekką obawą kladą się spać. Rano podróżny wstaje i widzi że prócz niego w pokoju nie ma nikogo. Schodzi do recepcji:
    - Co się stało z moimi współlokatorami?
    - Rano zabrała ich milicja.
    - A mnie dlaczego nie zabrali?
    - Bo kapitanowi spodobał się ten dowcip z herbatą.
  • Średniowiecze. Siedzi sobie gł
    Średniowiecze. Siedzi sobie głodny lew na pustyni, patrzy a tu wyprawa krzyżowa idzie. Myśli sobie na widok rycerzy:
    "Cholewcia, znowu konserwy!"
  • W 1968r., po słynnym wystawien
    W 1968r., po słynnym wystawieniu "Dziadów", delegacja polska bawiła w Moskwie. Chruszczow zwraca sie do Gomułki:
    - Podobno u was w teatrze wystawiono antyradziecką sztukę?
    - No, tak, "Dziady" - z pokorą potwierdza Gomułka.
    - I coście zrobili ?
    - Zdjelismy sztuke.
    - Dobrze. A co z reżyserem?
    - Został zwolniony z pracy.
    - Dobrze. A autor ?
    - Nie żyje.
    - A toście chyba przesadzili...
  • Jurant ze Spychowa wraca z nie
    Jurant ze Spychowa wraca z niewoli od Krzyżaków, na drodze spotkają go polscy rycerze i pytają?
    -Któż ci coś takiego zrobił?
    Jurant biedaczyna kreśli krzyż na piersi, a oni na to:
    -Nie mów, na pogotowiu ci to zrobili!