Chłopak kulturysta pokazuje sw - anegdota.pl

Chłopak kulturysta pokazuje swe mięśnie dziewczynie. Prezentuje biceps:
- Co, prawdziwa bomba?! - pyta się.
- Tak, bomba - potwierdza dziewczyna.
Prezentuje mięśnie pośladków.
- Prawda, że bomba?
Dziewczyna ogląda dokładnie:
- Tak, bomba, ale lont za krótki...
  • Mąż wraca wcześniej z pracy i
    Mąż wraca wcześniej z pracy i zastaje swoją żonę w łóżku z kochankiem. Staje oniemiały.
    - Stefan - mówi żona - ty się tak nie gap, tylko się ucz!
  • Mąż wrócił wcześniej do domu,
    Mąż wrócił wcześniej do domu, gdy kochanek nie zdążył wyjść od żony. Ta nerwowo radzi mu by uciekał przez okno.
    - Nie wygłupiaj się nie dość, że jestem nago, to jeszcze pada deszcz. Ale rozejrzawszy się widzi, że ulicą biegnie grupa maratończyków. Postanowił do nich dołączyć. Jeden z biegaczy pyta "nowego zawodnika":
    - Te! Nowy! Zawsze biegasz bez kostiumu?
    - Tak, w ten sposób znakomicie się dotleniam.
    - Rzeczywiście. A czy zawsze biegasz z prezerwatywą?
    - Nie-tylko wtedy gdy pada deszcz.
  • Przychodzi pijany mąż do domu.
    Przychodzi pijany mąż do domu. Oczywiście ucieszyło to bardzo żonę, która wściekła jak cholera pyta:
    - Będziesz więcej pił?
    Mąż siedzi cicho, wiec żona powtarza:
    - Będziesz więcej pił?!
    Mąż nadal nic nie mówi.
    - Odpowiedziałbyś w końcu, czy będziesz więcej pił ?
    Na co mąż z wysiłkiem:
    - Nnnnoo doobraa, naaaleej...
  • W świąteczny wieczór żona bezs
    W świąteczny wieczór żona bezskutecznie oczekuje na męża, który najwidoczniej zasiedział się z kolegami na tradycyjnym "śledziku". Wreszcie słyszy znajomy zgrzyt klucza w drzwiach:
    - O mój Boże! Załamuje ręce małżonka... Ty znowu wracasz z knajpy o tej porze?!
    - Wybacz, moja droga - odburkuje mąż. - Ale już zamykali i dłużej nie mogłem zostać...
  • Mąż wraca z pracy i ma wielką
    Mąż wraca z pracy i ma wielką ochotę przyłożyć swojej żonie - szuka pretekstu:
    - Daj mi zupy!
    W tym samym momencie na stole pojawia się talerz gorącej, pachnącej zupy.
    - Drugie danie!
    W tym samym momencie na stół podane zostaje ulubione drugie danie męża. Ten jest wściekły, że żona mu utrudnia, krzyczy:
    - Pod stół!
    Potulna żona wskakuje pod stół:
    - Szczekaj!
    - Hał, hał... - odzywa się z pod stołu żona.
    - Na swojego, szelmo, szczekasz?!
  • - Słuchaj młokosie, bijmy się.
    - Słuchaj młokosie, bijmy się. Wygrasz - kury są twoje, przegrasz, wynosisz się stąd.
    Rzuciły się na siebie, zaczęły szamotać. Obserwuje tę scenę gospodarz.
    - Że też musiałem kupić koguta - pedała.
  • Po długich namowach, prośbach
    Po długich namowach, prośbach i groźbach mąż wreszcie kupił swojej żonie piękne futro. Ona gładzi je zachwycona i mówi:
    - Żal mi tylko tego biednego stworzenia, które dla mojej przyjemności zostało obdarte ze skóry...
    - Dziękuję kochanie, że pomyślałaś wreszcie o mnie... - wzdycha mąż.
  • Sekretarki rozmawiają o swoim
    Sekretarki rozmawiają o swoim nowym szefie.
    - Jak on się elegancko i modnie ubiera - mówi jedna.
    - A do tego jak szybko - dodaje druga.
  • - Ile ma pani lat? - 80. -
    - Ile ma pani lat?
    - 80.
    - Zamężna?
    - Jeszcze nie.
    - A ile pani widziała wiosen?
    - 30.
    - A reszty pani nie zauważyła.
  • Pewna pani razem z jednym ze s
    Pewna pani razem z jednym ze swoich przyjaciół grała w golfa w miejskim klubie. Podczas gry usiadła na niej pszczoła i użądliła ją. Po skończeniu rundy poszła do instruktora i opowiedziała o swoim przypadku z pszczołą. Instruktor spytał się, gdzie ją użądliła. A ona odpowiedziała, że między pierwszą a drugą dziurką. On na to:
    - Pani problem polega na tym, że ma pani za szeroko rozstawione nogi...