-Czy przestał pan mojej wskazó - anegdota.pl

-Czy przestał pan mojej wskazówki: żadnego alkoholu, tylko mleko?
-Tak panie doktorze. I nareszcie zrozumiałem, dlaczego niemowlęta ciągle płaczą...
  • Pijany facet sika pod ścianą d
    Pijany facet sika pod ścianą dużego domu w środku miasta. Obok przechodzi zgorszona pani i patrząc się na niego mówi:
    -Ale bydle!
    Na to on:
    -Niech się pani nie boi, mocno go trzymam
  • Łysy, Kichol, Nowak i Kowalski
    Łysy, Kichol, Nowak i Kowalski piją w klubie wódkę. Po czwartej setce Nowak wydusił z siebie:
    -Szszsz... - i umilkł.
    -Dajcie u prędko czymś popić! - zarządził Kowalski.
    -Szszsz... - wydusił z siebie znowu.
    -Bierzemy go domu - zdecydował Kichol.
    Otworzyła żona.
    -Coś się waszemu chłopu stało - relacjonuje z przejęciem Łysy. - Zaciął się i koniec.
    Żona posadziła Ecika w fotelu i nalała mu kieliszek wódki. Wypił jednym tchem i wydusił z siebie znowu:
    -Szszsz...
    -Żona nalała mu drugi kieliszek. Nowak wypił, spojrzał na kamratów i zaintonował:
    -Szszszła dzieweczka do laseczka, do zielonego...
  • Późnym wieczorem Kowalski, chw
    Późnym wieczorem Kowalski, chwiejąc się lekko na nogach, wraca do domu.
    -Dopiero miesiąc my po ślubie - lamentuje Maryjka - a ty już tak późno do domu przyłazisz!
    -Nie mogłem przyjść wcześniej - tłumaczy się Kowalski - bo musiałem opowiedzieć kamratom w szynku, jaki żem jest szczęśliwy.
  • Franek pije któryś dzień z rzę
    Franek pije któryś dzień z rzędu. Wraca nocą do domu, tymczasem żona, która przebrała się za śmierć, wychodzi nagle zza rogu:
    -Uuu! Za twoje pijaństwo pójdziesz do piekła!
    -O cholera! - dębieje Franek. -Ale się wystraszyłem. Myślałem, że to moja baba.
  • Idzie Kowalski i nagle uderza
    Idzie Kowalski i nagle uderza nosem w słup ogłoszeniowy. Ludzie przechodzą, patrzą, a Kowalski z gębą przy słupie chodzi dookoła i biadoli:
    -Ludzie, pomóżcie, bo mnie zamurowali...
  • Wychodzi Kowalski z restauracj
    Wychodzi Kowalski z restauracji i wpada na teściową. Ta patrzy na niego z obrzydzeniem:
    -Co ciebie widzę, to ty z szynku wychodzisz!
    -A co byście chcieli? Żebym nigdy nie wychodził?
  • Kowalski spotyka Nowaka. -Wi
    Kowalski spotyka Nowaka.
    -Wiesz, mam pieruński smak.
    -A ja mam pół litra - mówi na to Nowak - ale nie mam miarki.
    -Miarkę to mam w gębie - śmieje się Kowalski.
    Gdy Nowak wręczył mu całą butelkę, Kowalski pociągnął tak, że nic we flaszce nie zostało. Nowak popatrzył i spokojnie wycedził przez zęby:
    -Wiesz, ja ci nie żałuję tej gorzały, ale tą miarkę muszę ci roztrzaskać.
  • Pijany Kowalski idzie przez pa
    Pijany Kowalski idzie przez park. Nagle zatacza się i wpada na drzewo.
    -Przepraszam pana bardzo...
    -Idzie dalej i po chwili znowu zderza się drzewem.
    -Najmocniej pana przepraszam...
    Zdarza się to jeszcze kilka razy. W końcu zirytowany i porządnie poobijany siada na ławce i mówi:
    -Poczekam, aż ta hołota przejdzie...