Późnym wieczorem przez park pr - anegdota.pl

Późnym wieczorem przez park przechodzi policjant. Coś zaszeleściło w pobliskich krzakach, więc woła:
-Co tam się dzieje?
-Tu się odbywa kopulacja!
-Płacicie obywatelu 50 zł grzywny.
Z krzaków wysuwa się ręka z banknotem. Policjant bierze pieniądze, wypisuje mandat i odchodzi. Po chwili słyszy jakieś odgłosy dochodzące zza innych krzaków.
-Co tam się dzieje, też kopulacja?
-Tak - odpowiada męski głos.
-Płacicie obywatelu 50 zł.
-Zapłać kochanie, pieniądze są w torebce.
-Cooo? Was jest dwoje? 100 zł!!
  • Wchodzi policjant do księgarni
    Wchodzi policjant do księgarni.
    -Poproszę jakąś książkę.
    -Czy to ma być coś z filozofii, czy może coś lżejszego?
    -Wszystko jedno, przyjechałem radiowozem!
  • Policjant idąc ulicą słyszy gł
    Policjant idąc ulicą słyszy głos wydobywający się z pobliskiej bramy:
    -Ratunkuuu! Gwałcą!
    Szybko wbiega do bramy i widzi pijaka opierającego się o ścianę.
    -Co pan tak krzyczy!?
    -A co, wyobrazić sobie nie wolno?
  • -Przestępstwo dokonane zostało
    -Przestępstwo dokonane zostało w nocy z piętnastego na szesnastego lipca - informuje policjantów komendant.
    -Przepraszam, ale nie dosłyszałem - przerywa jeden z nich. - W nocy z piętnastego na którego?
  • Prokurator przesłuchuje policj
    Prokurator przesłuchuje policjanta, który uciekającego złodzieja ranił w nogę:
    -Dlaczego nie użył pan boni z ostrą amunicją, tylko strzelał do uciekającego z łuku?
    -Był środek nocy, nie chciałem nikogo zbudzić!
  • W środku nocy patrol policji z
    W środku nocy patrol policji zatrzymuje dziwkę. Po spisaniu personaliów policjant pyta ją o zawód.
    -A tak chodzę... od latarni do latarni.
    -Wacek pisz: pogotowie energetyczne.
  • -Tu centrala policji do wszyst
    -Tu centrala policji do wszystkich radiowozów. Przed hotelem "Continental" spaceruje naga kobieta. Patrol z najbliższego radiowozu niech pojedzie i spisze jej personalia. Tylko, do cholery, niech nie jadą wszystkie na raz tak, jak tydzień temu.
  • Do pijanego podchodzi policjan
    Do pijanego podchodzi policjant.
    -Nazwisko!
    -Kowalski.
    -Dobra dobra. Wy wszyscy jesteście Kowalscy!
    -No dobrze. Nazywam się Henryk Sienkiewicz.
    -O, widzicie! Trzeba było tak od razu mówić, a nie kłamać, że jest pan jakimś tam Kowalskim!
  • Komendant posterunku do policj
    Komendant posterunku do policjantów:
    -Jak mogliście dopuścić do tego, żeby bandyta wydostał się z banku?! Przecież kazałem wam pilnować wszystkich wyjść!
    -Tak też zrobiliśmy. Obstawiliśmy wszystkie wyjścia, ale widocznie wymknął się przez wejście...
  • Do hałasującego w nocy towarzy
    Do hałasującego w nocy towarzystwa idącego ulicą podchodzi policjant i mówi:
    -Obywatele powinni zachowywać się ciszej, skoro tak późno wracają do domu!
    -A kto panu powiedział, że my wracamy do domu?
  • Sierżant pokazuje przyszłym po
    Sierżant pokazuje przyszłym policjantom pistolet maszynowy.
    -To jest automat.
    -Automat? - dziwi się jeden z aspirantów. - A gdzie jest otwór na monetę?