Na posterunek policji przychod - anegdota.pl

Na posterunek policji przychodzi kobieta, zgłaszając zaginięcie męża.
-Od kiedy nie ma go w domu?
-Od trzech tygodni.
-To dlaczego przychodzi pani dopiero teraz?
-Bo jutro mąż ma wypłatę!
  • Wchodzi policjant do księgarni
    Wchodzi policjant do księgarni.
    -Poproszę jakąś książkę.
    -Czy to ma być coś z filozofii, czy może coś lżejszego?
    -Wszystko jedno, przyjechałem radiowozem!
  • Facet widzi policjanta prowadz
    Facet widzi policjanta prowadzącego na sznurze kozę.
    -Dokąd prowadzisz tego barana?
    -To nie baran, to koza.
    -Nie do ciebie mówiłem
  • -Przestępstwo dokonane zostało
    -Przestępstwo dokonane zostało w nocy z piętnastego na szesnastego lipca - informuje policjantów komendant.
    -Przepraszam, ale nie dosłyszałem - przerywa jeden z nich. - W nocy z piętnastego na którego?
  • Amerykanin dziękuje, wsiada do
    Amerykanin dziękuje, wsiada do auta i odjeżdża.
    -Skąd wiedziałeś, że to był generał?
    -Aleś ty mało spostrzegawczy! Przecież na jego samochodzie pisało: "General Motors"!
  • Do hałasującego w nocy towarzy
    Do hałasującego w nocy towarzystwa idącego ulicą podchodzi policjant i mówi:
    -Obywatele powinni zachowywać się ciszej, skoro tak późno wracają do domu!
    -A kto panu powiedział, że my wracamy do domu?
  • W nocy do policyjnego patrolu
    W nocy do policyjnego patrolu podbiega mężczyzna.
    -Panowie! Tam na parkingu jakieś łobuzy włamują się do samochodu sąsiada!
    Policjanci biegną na parking, jednak właśnie w tej chwili złodzieje odjeżdżają autem. Po chwili policjanci uspokajają mężczyznę:
    -Niestety nie złapaliśmy ich, ale na szczęście zdążyliśmy spisać numer wozu.
  • -Proszę powiedzieć - wypytuje
    -Proszę powiedzieć - wypytuje inspektor policji - w jakich okolicznościach zmarł pani mąż?
    -Chciałam zrobić zupę kartoflaną, więc wysłałam go do piwnicy po kartofle. W pewnym momencie usłyszałam, jak spada ze schodów. Gdy przybiegłam, był martwy.
    -To straszne. I co pani zrobiła?
    -Zupę fasolową!
  • Do rzeki wchodzi całkowicie ro
    Do rzeki wchodzi całkowicie rozebrana ślicznotka. Policjant woła:
    -Proszę pani, tu nie wolno się kąpać!
    -Nie mógł mi pan tego wcześniej powiedzieć? Przecież pan widział, jak się rozbierałam.
    -Rozbierać się wolno.
  • Ulicą idzie patrol policjantów
    Ulicą idzie patrol policjantów. Nagle na chodniku znajduje czyjąś głowę.
    -Przecież to Wiesiek!
    -Coś ty, Wiesiek jest wyższy!
  • Egzamin na policjanta. -Co t
    Egzamin na policjanta.
    -Co to jest - pyta egzaminator - zaczyna się na "B" i wszyscy w tym chodzą?
    -Buty.
    -Znakomicie, przyjęty! Poproś następnego.
    Nowo upieczony policjant wychodząc z sali szepce:
    -Jak będą pytać o chodzenie, mówcie, że to buty.
    Po chwili:
    -Co to jest: wisi na ścianie i chodzi, na literę "Z"?
    -A ma sznurówki?
    -Nie.
    -No to zandały!