Przychodzi Jaś do apteki i mówi:
- 6 prezerwatyw!
- Może ciszej z tyłu stoją ludzie - mówi aptekarka.
Jaś ogląda się i mówi do stojącej za nim dziewczyny:
- Cześć Ala!
- Jednak siedem proszę - mówi do aptekarki.
- 6 prezerwatyw!
- Może ciszej z tyłu stoją ludzie - mówi aptekarka.
Jaś ogląda się i mówi do stojącej za nim dziewczyny:
- Cześć Ala!
- Jednak siedem proszę - mówi do aptekarki.
-
Siedzi ojciec z nieco przytępa
Siedzi ojciec z nieco przytępawym synem - Jasiem i strofuje go:
- Ty! Ty... ty jesteś głupi jak ten stół! - i dla oddania powagi parokrotnie stuka w przedmiotowy stół. Jasio patrzy się tępym wzrokiem na tatusia i mówi:
- Tato... Otwórz... Ktoś puka...
-
Pani pyta dzieci kto powie zda
Pani pyta dzieci kto powie zdanie z rzeczownikiem cukier.
- Zgłasza się Jasiu i mówi:
- Piję herbatę z cytryną.
- No dobrze Jasiu a gdzie jest cukier?
- Rozpuścił się.
-
Dzieci w szkole mialy przygoto
Dzieci w szkole mialy przygotować słowa zaczynające sie na literę "K"
- Krzysiu jakie słowo przygotowałeś?
- Komar.
- Bardzo dobrze.
- Aniu a ty jakie slowo przygotowałas?
- Kot.
Przychodzi kolej na Jasia.
- Jasiu jakie słow przygotowałeś?
- Kamień.
- Wspaniale przynajmniej raz nie użyłeś brzydkiego wyrazu.
- Ale kur..... taki wielki!!!!!
-
Tata mówi do Jasia:
- Jasiu,
Tata mówi do Jasia:
- Jasiu, pomaluj okna.
- Tak tato. Po godzinie Jasio przychodzi i pyta się taty:
- A ramy też?
-
- Tato, zaprowadzisz mnie do c
- Tato, zaprowadzisz mnie do cyrku! Obiecałeś - prosi Jaś.
- Nie ma dzisiaj czasu.
- Ale podobno pokazują ciekawy numer: naga kobieta jeździ na tygrysie.
- No, może pójdziemy. Twój tatuś już dawno nie widział tygrysa.
-
- Jasiu, przyznaj się, kto c
- Jasiu, przyznaj się, kto ci odrabiał pracę domową?
- Ja nie wiem proszę pani, bo już wtedy spałem.
-
Pani pyta się Jasia na lekcji:
Pani pyta się Jasia na lekcji:
- Wymień mi znanych Polaków.
A Jasio:
- Boniek, Dejna, Lato, Dudek...
Pani:
- A nic ci nie mówią nazwiska: Sienkiewicz, Mickiewicz, Słowacki?
Jasio:
- Nic mi nie mówią... musieli chyba w III lidze grać.
-
Pani pyta Jasia:
- Ile ważysz
Pani pyta Jasia:
- Ile ważysz?
- W okularach czy bez??
- W okularach... 49 kilo.
- A bez?....
- Nie widzę cyferek.
-
Nauczycielka kazała dzieciom n
Nauczycielka kazała dzieciom napisać zdanie z wyrazem "ananas". Zosia odczytuje swoje:
- Ananas jest bardzo smacznym owocem. Nauczycielka ją chwali i prosi Pawła. Chłopiec czyta:
- Ananasy uprawia się w ciepłych krajach. Na koniec przychodzi kolej na Jasia:
- Brat kupił wczoraj kiełbasę, zjadł ją sam A Na Nas nawet nie spojrzał.
-
- Jasiu, zawsze kiedy jest kar
- Jasiu, zawsze kiedy jest kartkówka Ciebie nie ma z powodu chorej babci.
- Proszę pani my też podejrzewamy że babcia symuluje.
