Spotyka Jasio starą nauczycielkę z liceum po latach.
- No co u ciebie slychać Jasiu, co porabiasz?
- A wie Pani... chemie wykładam.
- Niemożliwe, a gdzie Jasiu?
- W "Biedronce".
- No co u ciebie slychać Jasiu, co porabiasz?
- A wie Pani... chemie wykładam.
- Niemożliwe, a gdzie Jasiu?
- W "Biedronce".
-
Siedzi ojciec z nieco przytępa
Siedzi ojciec z nieco przytępawym synem - Jasiem i strofuje go:
- Ty! Ty... ty jesteś głupi jak ten stół! - i dla oddania powagi parokrotnie stuka w przedmiotowy stół. Jasio patrzy się tępym wzrokiem na tatusia i mówi:
- Tato... Otwórz... Ktoś puka...
-
Tata mówi do Jasia:
- Jasiu,
Tata mówi do Jasia:
- Jasiu, pomaluj okna.
- Tak tato. Po godzinie Jasio przychodzi i pyta się taty:
- A ramy też?
-
- Tato, zaprowadzisz mnie do c
- Tato, zaprowadzisz mnie do cyrku! Obiecałeś - prosi Jaś.
- Nie ma dzisiaj czasu.
- Ale podobno pokazują ciekawy numer: naga kobieta jeździ na tygrysie.
- No, może pójdziemy. Twój tatuś już dawno nie widział tygrysa.
-
Pani pyta się Jasia na lekcji:
Pani pyta się Jasia na lekcji:
- Wymień mi znanych Polaków.
A Jasio:
- Boniek, Dejna, Lato, Dudek...
Pani:
- A nic ci nie mówią nazwiska: Sienkiewicz, Mickiewicz, Słowacki?
Jasio:
- Nic mi nie mówią... musieli chyba w III lidze grać.
-
Pani pyta Jasia:
- Ile ważysz
Pani pyta Jasia:
- Ile ważysz?
- W okularach czy bez??
- W okularach... 49 kilo.
- A bez?....
- Nie widzę cyferek.
-
Jasiu wraca ze szkoły i mówi:
Jasiu wraca ze szkoły i mówi:
- Tato musisz jutro iść do szkoły bo wysadziłem ławkę...
- Dobrze.
Na następny dzień:
- Tato jutro idziesz do mojej szkoły bo wysadziłem ścianę wraz z biurkiem.
- Oj... dobrze.
Na następny dzień:
- Tato musisz iść do...
- O nie, ja już nie pójdę do tej szkoły!!!
- Racja, po co chodzić po ruinach?
-
Mama pyta Jasia:
- Dlaczego m
Mama pyta Jasia:
- Dlaczego masz mokre włosy?
- Bo całowałem rybki na dobranoc! -
- Jasiu dlaczego spóźniłeś się
- Jasiu dlaczego spóźniłeś się na lekcję?
- Bo użądliła mnie pszczoła.
- Pokaż!
- Nie mogę!
- Usiądź!
- Też nie mogę! -
Nauczycielka pyta Jasia:
- Wy
Nauczycielka pyta Jasia:
- Wymień mi któregoś z największych polskich pisarzy XX w.
Jasio:
- Czeslaw Malysz! -
Jasiu rozmawia z ojcem:
- Tat
Jasiu rozmawia z ojcem:
- Tatusiu, chyba muszę iść do okulisty!
- Dlaczego?
- Bo od dawna nie widzę kieszonkowego, które miałeś mi dawać!
