Przycodzi baba do lekarza ze s - anegdota.pl

Przycodzi baba do lekarza ze studentem w dupie.
-Co pani jest?
-Ja z dziekanatu.
  • Przychodzi baba do okulisty:
    Przychodzi baba do okulisty:
    -Panie doktorze, z bliska źle widzę.
    -A z daleka?
    -Z Koszalina...
  • Przychodzi baba do lekarza z p
    Przychodzi baba do lekarza z poparzoną ręką i nogą.
    -Co się pani stało? - pyta lekarz.
    -Dotknęłam ręką gniazdka i mnie prąd kopnął.
    -A noga?
    -Oddałam mu.
  • Przychodzi baba do lekarza i m
    Przychodzi baba do lekarza i mówi, że chce schudnąć.
    -Proszę codziennie biegać godzinę po parku - zaleca lekarz.
    -Przed śniadaniem czy po?
    -Zamiast, proszę pani, zamiast!
  • Przychodzi trup baby do lekarz
    Przychodzi trup baby do lekarza i kładzie się na leżance.
    -Co się pani tu tak rozkłada! - krzyczy lekarz.
    -A co, mam gnić w poczekalni?!
  • Przychodzi baba do lekarza w s
    Przychodzi baba do lekarza w sprawie męża.
    -Panie doktorze, ciężko z nim, jest coraz bardziej nerwowy. Co robić?
    -Wyjedźcie oboje - radzi lekarz.
    -A dokąd?
    -W przeciwnych kierunkach...
  • Przychodzi baba do lekarza i o
    Przychodzi baba do lekarza i od progu krzyczy:
    -Co pan za świństwo dał na potencję mężowi?
    -Ależ mówiłem pani, że to mocny i piorunujący środek.
    -Mówiłem, mówiłem! Jak my się teraz w tej kawiarni pokażemy?!
  • Przychodzi baba do okulisty i
    Przychodzi baba do okulisty i mówi:
    -Panie doktorze, mam słaby wzrok.
    -To proszę przeczytać te największe litery na tablicy.
    -A gdzie ta tablica?
  • Przychodzi baba do lekarza i ż
    Przychodzi baba do lekarza i żali się: -Niech pan coś poradzi. Jestem bezpłodna.
    -Skąd pani wie?
    -Ojciec był bezpłodny, matka bezpłodna...
    -To niemożliwe! - przerywa lekarz
    -Ale ja jestem z Marklowic.
  • Przychodzi baba do lekarza z m
    Przychodzi baba do lekarza z mężem. Lekarz obejrzał go i mówi:
    -Pani mąż cierpi na rozstrój nerwowy. Potrzebny mu spokój.
    -No widzi pan! Ja mu to przecież powtarzam przynajmniej sto razy dziennie...
  • Przychodzi baba do lekarza:
    Przychodzi baba do lekarza:
    -Bolało mnie, panie doktorze.
    -A gdzie?
    -Na dworcu głównym.
    -Ale w którym miejscu?
    -Na trzecim peronie.