Nauczyciel na lekcji polskiego - anegdota.pl

Nauczyciel na lekcji polskiego pyta się Jasia:
- Jaki to czas? Ja się kąpię, ty się kąpiesz, on się kąpie...
- Sobota wieczór, panie profesorze.
  • Pani w szkole: - Czy pamiętal
    Pani w szkole:
    - Czy pamiętaliście, aby przez weekend zrobić dwa dobre uczynki?
    Na to odzywa się Jaś:
    - Tak. Jak przyjechałem w sobotę do cioci, to się ucieszyła, a jak następnego dnia wyjeżdżałem, cieszyła się jeszcze bardziej!
  • Matka do Jasia: - Dlaczego p
    Matka do Jasia:
    - Dlaczego poobklejałeś ściany gołymi babami?!
    - A co, mam na gołe ściany patrzeć!
  • - Tato, zaprowadzisz mnie do c
    - Tato, zaprowadzisz mnie do cyrku! Obiecałeś - prosi Jaś.
    - Nie ma dzisiaj czasu.
    - Ale podobno pokazują ciekawy numer: naga kobieta jeździ na tygrysie.
    - No, może pójdziemy. Twój tatuś już dawno nie widział tygrysa.
  • Pani pyta się Jasia na lekcji:
    Pani pyta się Jasia na lekcji:
    - Wymień mi znanych Polaków.
    A Jasio:
    - Boniek, Dejna, Lato, Dudek...
    Pani:
    - A nic ci nie mówią nazwiska: Sienkiewicz, Mickiewicz, Słowacki?
    Jasio:
    - Nic mi nie mówią... musieli chyba w III lidze grać.
  • Mama pyta Jasia: - Dlaczego m
    Mama pyta Jasia:
    - Dlaczego masz mokre włosy?
    - Bo całowałem rybki na dobranoc!
  • Pani kazała dzieciom przynieść
    Pani kazała dzieciom przynieść do szkoły swoje domowe zwierzątka... Małgosia przyniosła kotka, Jadzia pieska, a Jasio przyniósł żabę...
    - No i co ta twoja żaba potrafi, Jasiu? - pyta pani.
    Jasio szturchn±ł żabę, a ona:
    - Kła!
    Jasio ze stoickim spokojem jeszcze raz szturchn±ł żabę, ale ona znowu:
    - Kła!
    Wreszcie Jasiu się zdenerwował i uderzył pięścią o stół, a żaba:
    - Kłanta namera, tarira kłantanamera, kłant namera...
  • Grupa turystów zwiedza ruiny ś
    Grupa turystów zwiedza ruiny średniowiecznego zamku. Mały chłopiec przygląda się tym resztkom muru i pyta:
    - Tatusiu, to tutaj mama uczyła się jeździć naszym samochodem?
  • - Jasiu jakie znasz środki pio
    - Jasiu jakie znasz środki piorące?
    - Pasek mojego taty!!
  • Jasio pyta tatę: - Czy potraf
    Jasio pyta tatę:
    - Czy potrafisz podpisać się z zamkniętymi oczami?
    - Potrafię.
    - To świetnie. Trzeba podpisać się kilka razy w moim dzienniczku.
  • Mamo, to jest Kazio! Przyjrzyj
    Mamo, to jest Kazio! Przyjrzyj mu się uważnie!
    - Dlaczego?
    - Bo on się uczy jeszcze gorzej niż ja!