Matka krzyczy na córkę:
-Zabraniam ci wracać tak późno do domu. Masz dopiero siedemnaście lat. Ja w twoim wieku...
-Wiem, wiem - przerywa córka. - Siedziałaś stale w domu... Bo ja miałam pięć miesięcy...
-Zabraniam ci wracać tak późno do domu. Masz dopiero siedemnaście lat. Ja w twoim wieku...
-Wiem, wiem - przerywa córka. - Siedziałaś stale w domu... Bo ja miałam pięć miesięcy...
-
Sprzeczka między siostrą a bra
Sprzeczka między siostrą a bratem, który wrócił z wojska. Dochodzi do ostrej wymiany zdań.
-Ty będziesz mnie słuchała, bo ja byłem podporucznikiem!
-A ja byłam pod generałem! -
Rozmawiają dwie koleżanki:
-
Rozmawiają dwie koleżanki:
-Czy udała ci się randka?
-Nie!
-Dlaczego?
-Bo on miał mnie za co złapać, a ja go nie! -
-Panie doktorze, w jakiej pozy
-Panie doktorze, w jakiej pozycji będę rodzić?
-W takiej samej, w jakiej nastąpiło poczęcie.
-Niech mnie pan nie straszy! Jak urodzę na tylnym siedzeniu samochodu z nogą wysuniętą przez okno? -
Lekarz do matki pięciorga bliź
Lekarz do matki pięciorga bliźniąt:
-Czy pani zawsze ma dwojaczki?
-Nie, panie doktorze. Często nie mam nic. -
Pan jest nerwowy i ja jestem n
Pan jest nerwowy i ja jestem nerwowa. Więc podenerwujmy się razem. -
W klinice przebywa na kuracji
W klinice przebywa na kuracji odchudzającej pani Smith. Dostaje ogromny bukiet kwiatów z bilecikiem od narzeczonego: "Życzę szybkiego powrotu do zdrowia., Najdroższa."
Otrzymuje następnego dnia odpowiedź:
"-Dziękuję za kwiaty, kochanie. Były bardzo smaczne." -
Pani Brown przeprowadzająca z
Pani Brown przeprowadzająca z poświęceniem, permanentnie i bez skutku kurację odchudzającą, na widok potwornie chudej kobiety mówi do męża:
-Boże, jakżebym chciała mieć taką figurę!
-Zwariowałaś? Przecież wygląda jak kościotrup!
-Tak, ale jak by to było cudnie zacząć od kościotrupa i jeść, pić wszystko co się chce aż do uzyskania ładnej linii! -
-Pani Helu, po co pani papier
-Pani Helu, po co pani papier listowy w dwu kolorach: niebieskim i różowym?
-Na różowym pisuję do Stasia, bo to oznacza miłość. A na niebieskim do Franka, bo to oznacza wierność. -
-Ma pani nogi jak sarenka.
-
-Ma pani nogi jak sarenka.
-Takie zgrabne?
-Takie włochate. -
Na wytwornym przyjęciu eleganc
Na wytwornym przyjęciu elegancka pani zwraca się do eleganckiego pana:
-Pan musi być starszy ode mnie?
-Och, nigdy bym się nie ośmielił pchać na świat przed łaskawą panią!...
