Na Marsie spotykają się kosmonauci z Ziemi i kosmita.
-Co wy tu robicie? - pyta kosmita.
-Prowadzimy badania, a ty?
-Ja tu tylko na chwilę wylądowałem. Szukam kogoś, kto mi wyrwie zęba.
-Niestety nie możemy ci pomóc, nie znamy się na zębach kosmitów. Wracaj na swoją planetę, do swojego dentysty.
-Łatwo powiedzieć! To jest sześć lat świetlnych stąd!
-Co wy tu robicie? - pyta kosmita.
-Prowadzimy badania, a ty?
-Ja tu tylko na chwilę wylądowałem. Szukam kogoś, kto mi wyrwie zęba.
-Niestety nie możemy ci pomóc, nie znamy się na zębach kosmitów. Wracaj na swoją planetę, do swojego dentysty.
-Łatwo powiedzieć! To jest sześć lat świetlnych stąd!
-
Na wyrzutni stoi rakieta gotow
Na wyrzutni stoi rakieta gotowa do lotu w kosmos. Podchodzi do niej staruszka i pyta:
-Panie kosmonaucie, gdzie pan leci?
-Lecę wysoko w górę, babciu.
-Do nieba?
-Tak, do nieba.
-A może mnie pan ze sobą zabrać?
-Babciu, do nieba wam jeszcze za wcześnie, zostańcie lepiej na ziemi.
-Nie mogę. Dziś na spowiedzi ksiądz powiedział mi: "Oj, Aniela, Aniela! Za te twoje grzechy niedługo przyjdą po ciebie diabły i zabiorą cię do piekła". No to ja chcę uciec przed nimi do nieba! -
Do amerykańskiej agencji kosmi
Do amerykańskiej agencji kosmicznej NASA przylatuje na swej miotle Baba Jaga i pyta:
-Czy znajdzie się tu dla mnie jakaś praca?
-Co pani umie?
-Umiem latać! Na swej miotle zwiedziłam już kawał kosmosu. Mogłabym zostać kosmonautką.
-Te etaty już są zajęte. Ale ma pani niezłą miotłę, a my mamy wolny etat sprzątaczki! -
-Dlaczego kosmonauci noszą kom
-Dlaczego kosmonauci noszą kombinezony?
-Żeby mogli kombinować. -
Na lekcji religii ksiądz pyta
Na lekcji religii ksiądz pyta dzieci:
-Kto z was chce pójść do nieba?
Wszystkie dzieci podnoszą ręce. Wszystkie obróć Jasia.
-A ty Jasiu, nie chcesz iść do nieba?
-Na piechotę? Jak zostanę kosmonautą, to polecę do nieba promem kosmicznym! -
-Jakie jest podobieństwo międz
-Jakie jest podobieństwo między Marsem a Ziemią?
-Na Marsie też się nie da żyć. -
Amerykański kosmonauta zwierza
Amerykański kosmonauta zwierza się koledze:
-Wstyd mi się przyznać, ale nie wiem jak działają silniki odrzutowe w naszej rakiecie.
-Naprawdę nie wiesz? To bardzo proste! Wkładasz kluczyk do stacyjki, przekręcasz w prawo i silniki same zaczynają odpalać! -
W obserwatorium astronomicznym
W obserwatorium astronomicznym nowy woźny przyjęty właśnie do pracy patrzy, jak słynny astronom obserwuje nieboskłon przez wielki teleskop. Nagle widzi na niebie spadającą gwiazdę. Woźny woła z podziwem:
-Ale pan ma cel, panie profesorze! -
Po obejrzeniu dziennika TV mał
Po obejrzeniu dziennika TV mały Jasio przejęty informacją o katastrofie promu kosmicznego modli się:
-Panie Boże, uważaj na siebie tam w górze, bo jak Tobie się coś stanie, to będzie i po Tobie, i po nas! -
Na lekcji matematyki nauczycie
Na lekcji matematyki nauczycielka pyta ucznia:
-W kierunku Księżyca wyleciała rakieta z prędkością 2000 kilometrów na godzinę. Odległość z Ziemi do Księżyca wynosi 30 tysięcy kilometrów. Po jakim czasie rakieta będzie w połowie drogi?
-Muszę się spytać taty.
-Dlaczego akurat taty?
-Bo on jest kosmonautą. -
Do bram niebios ktoś puka głoś
Do bram niebios ktoś puka głośno puka. Święty Piotr otwiera i pyta:
-Jak się nazywasz?
-Jurij Gagarin.
-Zawód?
-Kosmonauta.
-Przybywasz z Ziemi?
-Nie, z kosmosu.
-Pomyłka w kosmosie?
-Nie, na Ziemi.
